1.24.2014

【Wywiad】Marcelina


Halo!

W Warszawie rozmawiałam z miłą, utalentowaną piosenkarką, Marceliną.
Oto jest wywiad!!

***********************************************************


Jaka jest reakcja od ludzi po wydanie „Wshody/Zachody”?

Dobra! Na razie recenzje są pozytywne. Cieszę się, że podoba się brzmienie i teksty. Te elementy albumu, z których sama jestem dumna właśnie doceniane są w recenzjach i w tym, co dociera do mnie bezpośrednio od ludzi, więc jestem zadowolona.


A skąd się wziął ten tytuł albumu?

To przyszło mi do głowy jak byliśmy w Maroko i kręciliśmy teledysk do piosenki „Wschody/Zachody”. Pomyślałam sobie, że dobrze czasem odłożyć zegarek i żyć według rytmu jaki dyktuje natura. Od wschodu do zachodu słońca skupiając się na sobie i na tym, czego chcemy a nie na zaplanowanym starannie dniu uzależnionym od spotkań, pracy, telefonów itd. Oczywiście raz na jakiś czas! Tak, żeby się zresetować.


Jak wyglądała praca nad albumem?

Pomysł na to, by produkcją zajął się Kuba Galiński i Robert Cichy, przyszedł mi do głowy po tym, jak chłopcy zrobili remix kawałka „Znikam”. Pomyślałam sobie, że to jest dobry kierunek jeśli chodzi o klimat. I Jest też bardziej zbliżony do koncertowego. Zaczęliśmy się spotykać i komponować wspólnie w styczniu. Później nagrywaliśmy partiami materiał a ja pisałam teksty. W czerwcu zakończyliśmy nagrania.


Wydaje mi się, że zrobiłaś duży postęp od pierwszej płyty. Co się wydarzyło między dwoma płytami?

Przede wszystkim duża ilość koncertów i to, że zgraliśmy się na scenie i jako ludzie. Zacieśniły się przyjaźnie i wytworzył się jakiś taki system pracy. Ja przeprowadziłam się do Warszawy. W międzyczasie wyszła też Epka, co pozwoliło mi zweryfikować trochę co chcę dalej robić. Generalnie dojrzałam też, poznałam mnóstwo nowych ludzi i to wszystko przełożyło się na to, o czym chciałam śpiewać. Teksty na tą płytę poza jednym napisałam już sama, więc pewnie to też wpłynęło na to, jak się odbiera ten album.


 Brałaś udział w większości tego albumu od tekstów do okładki. Była to twoja decyzja?

Tak! (śmiech) . Zawsze podziwiałam artystów kompletnych, mających na siebie pomysł. Na okładkę i całą szatę graficzną też miałam pomysł. To, co proponowali mi graficy albo nie pokrywało się z moją wizją albo mi się nie podobało, więc postanowiłam namalować swoje pomysły sama. A później stwierdziłam, że skoro tyle już nad tym siedzę, to po prostu to zrobię sama do końca. Oczywiście nie całkiem sama bo z programami graficznymi wcześniej nie miałam do czynienia, więc pomógł mi mój przyjaciel Łukasz Zabłocki- grafik. Razem dokończyliśmy moje zalążki projektów robionych w Paincie . (śmiech) I tak powstała okładka, wszystkie grafiki i font, czyli czcionka nagłówków i nowe logo.




Kocham piosenkę „Znikam”. I nad tą piosenką na teledysk współpracowałaś z reżyserem, tak?

Tu akurat wizje tego teledysku zeszły się w połowie drogi, gdy rozmawiałam z kolegą fotografem. Miał ochotę zrobić teledysk i bardzo podobała mu się ta piosenka. Zaczęliśmy rozmawiać o tym, jak ja bym to widziała i okazało się, że niezależnie mieliśmy bardzo podobny pomysł na to, by pokazać ten utwór. Więc postanowiliśmy zrobić klip razem. Oprzeć całą historię na twarzy, na emocjach, na bardzo prostych zabiegach, aby podkreślić tekst, który jest dosyć krótki ale mocny. Chcieliśmy by ten klip był w czerni i bieli i trochę filmowym sznycie. Z kolei Łukasz Zabłocki, który montował całość, dodał elementy w postprodukcji, które ten czarnobiały, staro-kinowy lot przełamują. Bardzo lubię tą piosenkę i ten klip.


W tekstach „Bez Ramki” widzę w Tobie takiego zbuntowanego anioła. Jesteś bardzo oporna?

Czasami tak! (śmiech) To znaczy, nie lubię jak ktoś mi coś wmawia. Generalnie jestem bardzo spokojną osobą i nie lubię wchodzić w dyskusje bez sensu lub jakieś niepotrzebne konflikty. Ale jak jestem czegoś pewna to nawet jeśli to dla innych brzmi idiotycznie, to upieram się i nie odpuszczam. Czasem też zwyczajnie muszę poczuć porażkę na własnej skórze, żeby coś zrozumieć i sama się o to proszę ale chyba wtedy człowiek nabiera jakiegoś takiego doświadczenia i wysuwa własne wnioski niż tak tylko słuchając od innych „tą drogą nie idź, bo się stanie to i tamto i będziesz cierpiał” .. a co jeśli nie?




Też mi się podoba ta melodia „Łap Mnie”, a do tej jedynej piosenki nie napisałaś tekstu?
Tak. Tutaj tekst napisał Budyń z Pogodno. Ja wcześniej miałam napisany dosyć osobisty tekst ale po angielsku. Postanowiliśmy, że piosenka dobrze jednak zabrzmiała by po polsku, ale ja już trochę nie potrafiłam się do niej zdystansować i napisać w innym języku o czymś innym. Bardzo lubię teksty Budynia i pomyślałam, że jemu mogę tą jedną piosenkę powierzyć! Bardzo mi się ten tekst podoba.

Już nigdzie nie można słuchać tej angielskiej wersji?

Być może pojawi się jako wersja koncertowa . Na pewno nie pójdzie do szuflady, bo tekst jest bardzo ładny.


Współpracowałaś z różnymi artystami. Kto jest twoim wymarzonym artystą do współpracy?

Marzę bardziej o współpracach producenckich. Ja słucham bardzo różnej muzyki. Bardzo dobrze czuję się na scenie w akustycznych brzmieniach nawet rockowych. Tak najlepiej ulatuje ta energie, która się kumuluje, gdy wychodzę na scenę. Ale słucham też dużo elektroniki. Chciałabym kiedyś zrobić coś z kimś z całkiem innego nurtu. Np. Envee J


Masz bardzo charakterystyczny głos. Czy od dziecka wiedziałaś, że chcesz zostać piosenkarką?

Jeszcze bardzo chciałam być lekarzem. Stomatologiem albo chirurgiem. Moja mama jest stomatologiem i jak byłam mała to bardzo lubiłam przesiadywać u niej w gabinecie. Ale artystyczny świat też mnie bardzo pociągał. Chodziłam na różne zajęcia, plastyczne, teatralne i do szkoły muzycznej. Śpiewanie pociągało mnie najbardziej i coraz bardziej się w to angażowałam. W liceum już miałam naprawdę mało czasu i energii na inne rzeczy. I postawiłam wszystko na jedną kartę. Postanowiłam śpiewać.


Jacy artyści Cię inspirują?

Bardzo różni, bo słucham bardzo różnej muzyki. Od akustycznych brzmień, jak Angus and Julia Stone, Damian Rice, Asaf Avidan, Mumford and Sons czy wręcz takie country, typu „Bracie, gdzie jesteś?” (film braci Cohen) Soundtrack strasznie mi się podoba, po Banks, Major Lazer, James Blake, Nicolas Jaar, Cocorosie.


Jaką artystką starasz się być?

Staram się po prostu cały czas rozwijać. Inspirować, poznawać nowych ludzi, poszerzać swoje umiejętności.


Wcześniej studiowałaś, prawda?

Tak. Studiowałam na Akademii Muzycznej w Katowicach na wydziale Jazzu i muzyki rozrywkowej. To były studia zaoczne. Mieszkałam wtedy we Wrocławiu i tam zaczęłam studia dzienne z Fizjoterapii. Jednak medycyna gdzieś mi została w głowie i chciałam tą wiedze poszerzać w jakiś sposób. Był taki moment że pokryło mi się wszystko na raz , te studia dzienne, zaoczne, pisanie pracy i nagrywanie płyty w studiu w Warszawie. W pewnym momencie w Warszawie bywałam tak często, że postanowiłam się tu przeprowadzić po prostu. I teraz właśnie tu mieszkam.


Nie było Ci ciężko tak studiować cały tydzień?

No czasami było ciężko, ale nie lubię jak mam za dużo czasu! (śmiech) Bo wtedy mi wszystko się rozwleka i nic nie mogę zrobić, a jak tego czasu mam mało, to jestem bardziej produktywna i robię wszystko od razu.


A miało to studiowanie dużo wpływów na twoją twórczość?

Na pewno. Szkoła daje dobre podstawy. Poza tym spotyka się różnych ludzi, podobnych do siebie, z podobnymi doświadczeniami. Te drugie studia też dały mi wiele. To było całkiem inne środowisko, tam z kolei miałam dużo znajomych podzielających moje pasje do sportu. Było też dużo praktyk w szpitalu i zetknięcie z taką smutniejszą rzeczywistością, co mi wiele razu pomogło zejść na ziemię i nabrać trochę dystansu i pokory. Generalnie okres studiów wykorzystałam w stu procentach i bardzo intensywnie.


Jak Ci się podoba życie w Warszawie?

Bardzo mi się podoba! Lubię to, że w Warszawie jest taki pęd, że każdy goni swoje pasje, rozwija się, szuka. Dużo się tu dzieje, są koncerty, imprezy, festiwale, cały czas coś nowego. Jest też dużo ładnych miejsc.


A będzie piosenka o Warszawie tak jak o Wrocławiu?

Kto wie!





A czy kiedyś byłaś w Japonii?


Nie. Ale chętnie bym odwiedziła.


 Czy masz coś ulubionego z Japonii, lub masz wspomnienie związane z Japonią?

Uwielbiam sushi! Często chodzimy tu w Warszawie na sushi na ul. Sienną. Mój kuzyn jest szefem kuchni w sushi barze na południu Polski. Jak byłam mała to z kolei bardzo lubiłam czytać mangi. Ostatnio nawet znalazłam w piwnicy z 20 zeszytów tych kolorowych komiksów!


Co chciałabyś zrobić, zwiedzić, gdybyś przyjechała do Japonii?

Japonia jest ogromna i jest tam wiele pięknych miejsc! Najchętniej pojechałabym do kogoś, kto tam mieszka i pokazał by mi taką prawdziwą Japonię, bo nie lubię zwiedzać z przewodnikiem i całą wycieczką!


Jakie 3 płyty zabrałabyś na bezludną wyspę?

O nie!! Najchętniej wzięłabym Spotify (śmiech) Ale ostatnio często słucham płyty Baths „Cerulean”, SBTRKT, wzięłabym też Red Hot Chilli Peppers „Californication” . Ale to naprawdę duży skrót !

Dziękuję za rozmowę!!!














***********************************************************




最後まで読んでくださってありがとうございます♪
にほんブログ村 音楽ブログ 洋楽へ
にほんブログ村
にほんブログ村 音楽ブログへ
にほんブログ